HMMWV M1043, czyli Tumak 2

HMMWV M1043, czyli Tumak 2
właściwie M966 Tow Missile Carrier, Academy    skala 1:35
18 batalion, 6 Brygada Desantowo-Szturmowa, Bielsko-Biała  


Pomysł zbudowania Hummera w polskich barwach zrodził się, gdy doszła do mnie radosną wiadomość o zakupie pierwszych 217 dla Wojska Polskiego. Kupiliśmy M1025, 1043, 1045, 1046, 1035 oraz 1097. Pojazdy zostały uzbrojone w broń stosowaną w naszej armii. Tak więc: wyrzutnie TOW zamieniono na Spike, Browningi M2 na UKM-2000p lub WKM-B. Bez zmian pozostał moździerz M98. Wszystkie HMMWV zostały przekazane do 18 batdsz w Bielsko-Białej. Dobrym pomysłem byłby zakup kolejnych pojazdów tego typu i przezbrojenie w nie całej 6 bdsz, a także 25 bkp. 

Nie jest to mój pierwszy Hummer, już raz próbowałem złożyć jednego (a nawet złożyłem, choć jego wygląd wskazywał na bliskie spotkanie z RPG), ale ten to już inna historia. Dosyć wspomnień, czas wrócić na ziemię. Pierwotnie miałem zamiar kupić M1025, ale M966 trafił się we właściwym miejscu i czasie. 

Model Academy pochodzi z 1998 roku i jest przyzwoitej jakości, choć nadlewki występują na małych elementach, co jest dosyć uciążliwe. Mimo to całość składa się prosto i przjemnie. Dodatkowo w pudełku znajdują się gumowe opony, siateczka, trzy figurki, sprzęt osobisty, Browning M2, trochę kanistrów i skrzynek amunicyjnych oraz radio. Bierze się to z tego, że te same wyprawki są stosowane do M1025. 

Pierwszym problemem, z jakim się zmierzyłem, było podwozie. Na długich elementach były trudne do usunięcia nadlewki, przechodzące czasami w uskok. Nie wiem tylko, jak naprawdę jest malowane podwozie. Ja użyłem czarnego z domieszką gun metalu ( w każdym razie prezentuje się całkiem fajnie). Poza tym osobno łożyska (czarny), silnik (aluminium) i układ wydechowy (zardzewiały brąz). Następnie koła. Gumy nie musiałem poprawiać, felgi i bolce na czarno. Koła przykleiłem na sztywno i ustawiłem w prawidłowej pozycji, ponieważ miały paskudną tendencję do "robienia zeza rozbieżnego". 

Nadwozie jest proste, zrobione bardzo dobrze, choć wyposażenie nie jest najwyższej jakości, no - może poza krzesłami i radiem. Przerabiając M966 na M1043 położyłem bardzo dużo szpachli w miejsce wgłębień w drzwiach, aby tworzyły płaszczyznę z "iksami". To wystawiło mnie na ciężką próbę nerwów z powodu wyżej wymienionej szpachlówki. Po walkach, przypominających Arnhem, tonach słów ciężkich niczym pociski Yamato przyszedł czas na pomalowanie wnętrza. Nadałem kolory zgodne z instrukcją, robiąc dodatkowo delikatne ślady zużycia (w końcu mamy tylko "nówki"). Ponadto udało mi się wytrzasnąć skrzynie, pakunki i różne drobiazgi do bagażnika, bo zrezygnowałem z zapasu rakiet. Przy okazji włożyłem dwie figurki na przednie siedzenia. 

Składając górną część nadwozia, co poszło dosyć sprawnie, zamontowałem właz. Jak już wspomniałem, oprócz wyrzutni TOW, jest również Browning, a co się z tym wiąże - dwa typy włazów. Użyłem tego "karabinowego", bo nie miałem pomysłu jak przerobić TOW-a na Spike'a. Karabin zamontowany na górze to WKM-B, nawiasem mówiąc skonfiskowany "ruskom" z ICM-u. Teraz przyszedł czas na przemalowanie skorupy zmodyfikowanym Humbrojem 150. Jeszcze zostały tylko ręcznie podrabiane rejestracje (na razie nie udało mi się zrobić powtórki na drzwiach, a szkoda). Major na włazie tak dla odmiany otrzymał "snajperkę" SWD. 

Teraz zostało tylko poprawić beret i poszukać najbliższej defilady.

Model został nagrodzony na XII Kieleckim Konkursie Modelarskim - Kielce 2006

Marcin Kula