Mniej niż zero

Mniej Niż Zero


Po tworzeniu dioram kartonowych przyszła pora na ich odpowiedniki w plastiku. W ten sposób wróciłem do lotniczych wraków porzuconych w azjatyckich dżunglach. Tym razem zniszczeniu uległ tamijowski model Zera w skali 1/48.

Wrak miał spoczywać na skalnym urwisku ,ułożony prawie pionowo. Pracę rozpocząłem od dewastacji wyprasek- przede wszystkim kadłuba i skrzydeł. Wrak składał się z kilku części. Osobno w trawie i zaroślach leżał silnik a koło niego porozrzucane blachy osłon jednostki napędowej. Aby replika nabrała realności zająłem się uzyskaniem wrażenia ugięcia i powyginania poszycia platowca. Mikroszlifierką delikatnie,centymetr po centymetrze zmieniałem kształt i fakturę powierzchni wraku. Aby wszystko nabrało realizmu i właściwego wyglądu powierzchnię pokryłem cieniutką folią aluminiową, którą tu i ówdzie ''podrapałem'' solidnie wykałaczką. Powierzchnia wraku mocno pofalowana i złuszczona, pokryta została ciemnordzawym akrylem,imitującym brudną i zniszczoną wiekiem japońską farbę podkładową. Gdzieniegdzie spod warstwy farby prześwituje błyszczące aluminium ,czyli fragmenty metalowej foli.Dla zróżnicowania odcieniu brudu,kurzu i działania warunków atmosfertcznych miniaturę pokryłem zaciekami z AK oraz suchymi pastelami. Nadszedł czas na usadowienie modelu na podstawce. Powstał istotny problem-który element ma być bardziej dominujący? Czy przyroda będzie tylko tłem,czy też równorzędnym z Zerem elementem całej scenki? Wybrałem to drugie wysuwając trochę na plan pierwszy roślinność tropikalnej puszczy. Wrak samolotu z każdej strony otaczają liście palm,pędy bambusa a po kadłubiei skrzydłach snują się pnącza i liany.Roślinność wykonałem mieszając naturalne fragmenty traw i różnych chwastów z gotowymi produktami firmy Polak. Monotonia pionowej kompozycji głównych elementów podstawki została ożywiona poziomymi liniami skrzydeł i powalonego drzewa,na którym zawisł wrak samolotu. Pionowa ściana urwiska to odpowiednio pomalowany kawałek BRZOZOWEJ kory, która jak żadna inna łączy się z problemem katastrof lotniczych.                                                                                                Cezary Łanik