„Tygrysi” MIG – 21 UM

„Tygrysi” MIG – 21 UM


 

Na konkursach modelarskich poza umiejętnościami budowy i lakierowania niemniej ważny jest oryginalny temat, dzięki któremu będziemy mogli zwrócić uwagę na nasz model wśród dziesiątków innych..… na jednej z giełd modelarskich, w pudle z różnymi dodatkami do modeli, znalazłem woreczek zatytułowany „MIG-21 UM Conversion Set”. Ręce nerwowo sprawdziły zawartość wszystkich kieszeni, w których mogły być jeszcze pieniądze i nie namyślając się długo zostałem jego posiadaczem.

Zestaw zawiera: żywiczną przednią część kadłuba, wnętrza kabin, grzbiet, stożek wlotowy i owiewkę dwuosobowej kabiny. Zestaw wylądował wewnątrz pudełka z Migiem-21 PF Academy i … czekał na lepsze czasy. Po skompletowaniu jeszcze innych zestawów: 

• elementy fototrawione PART S 48-021

• zestaw wnęk podwozia i kół CMK 4076

• zestaw wlotów powierza Quickboost QB48021

• zestaw statecznika pionowego Quickboost QB48035

postanowiłem rozpocząć budowę modelu w oparciu o plany z czeskiego wydawnictwa 4+ i artykuł z Model Fana 10/2002, zdjęcia egzemplarzy muzealnych z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie i zdjęć z Internetu. Ze względu na zakres przeróbek zestawu fabrycznego postanowiłem budować moduły, które miałem nadzieję połączyć w całość.

1 - Kabina pilota i instruktora. Zestaw żywiczny został nieco zmodyfikowany na podstawie zdjęć, i pomalowany turkusowo-zieloną farbą Model Mastera 2135 jako kolorem bazowym.

2 - Tylna część kadłuba. Ze względu na to, że do budowy wykorzystałem model w wersji PF, musiałem zmienić przebieg linii w tylnej części kadłuba, wykonać zarysy wzierników i pokryw luków. Wypraski tej części kadłuba są nieco za krótkie w stosunku do planów, ale nie poprawiałem tego błędu.  Zeszlifowałem natomiast „bąble”, które powinny być nad wnękami kół powyżej skrzydeł. Academy, nie wiedząc czemu, przesunęła je do przodu i „wymyśliła” sobie ich kształt. Wykonałem jeden z tych „bąbli” jako wzór, a kolejne odlał mi z żywicy kolega – jeszcze raz dzięki Jacku. 

3 – Skrzydła. Ta część zestawu jest naprawdę niezła – obrys ładnie leży w planach, ale brakuje im świateł pozycyjnych, a reflektor w prawym skrzydle jest błędnie umiejscowiony. Ten sam błąd powiela zestaw CMK z komorami podwozia – na szczęście nie ma kłopotu z korektą tego błędu. Po odchudzeniu skrzydeł i żywic CMK skrzydła zostały sklejone a wnęki uzupełnione o przewody z drucików.

4 - Dysza silnika - została zbudowana z blaszki PART’a i uzupełniona o pierścień mechanizmu regulacji średnicy dyszy.

5 – Przednia część kadłuba – wykonana z zestawu żywicznego, jednak pomimo pocienienia bocznych ścian kabin, okazało się, że jej średnica jest i tak około 1 mm większa od średnicy tylnej części kadłuba. W celu skorygowania tego błędu, wkleiłem paseczki z płytki polistyrenu na krawędzie tylnej części kadłuba. Chcąc uniknąć problemów z geometrią kadłuba, skleiłem przednią i tylną lewą stronę a następnie prawą stronę kadłuba. W powstałe połówki wkleiłem kabiny, wnęko przedniego koła, dyszę silnika i dopiero zamknąłem kadłub. Nadszedł czas na szpachlowanie i poprawianie zatartych linii. Konieczne jest zaszpachlowanie dwóch przednich hamulców aerodynamicznych, których fragmenty znajdują się na części kadłuba z zestawu Academy - wersja UM ma jeden przedni hamulec pod kadłubem. Zmodyfikowany został również kształt tylnego hamulca podkadłubowego. Statecznik pionowy z zestawu Academy jest chyba największym błędem tego modelu – jest za wysoki o około 5 mm. Do modelu został wykorzystany statecznik z zestawu Quickboosta do Miga 21 MF, który po niewielkiej modyfikacji ładnie spasował z grzbietem z zestawu UM. 

6 – Owiewka kabiny. W zestawie żywicznym znajdziemy osłonę wykonaną metodą vacu. Niestety linie ram są miejscami rozmyte i należy ostrożnie wycinać „oszklenie” od części odpadowej. Z powodu tej niedoskonałości i chęci otwarcia kabiny postanowiłem popracować nad tym elementem. Porozcinałem owiewkę na trzy części i z cienkiej blaszki wykonałem zewnętrzne ramy osłony. Niestety, tworzywo owiewki pokrywało się białym nalotem przy próbie użycia kleju cyjanoakrylowego. Po kilku próbach z różnymi „specyfikami”, odkryłem kolejne zastosowanie dla kleju BUTAPREN. Mój klej z tuby był nieco za rzadki, ale pozostawiony na kilka minut na wolnym powietrzu zgęstniał i utworzył w miarę silną i elastyczną spoinę. Wewnętrzne ramy zostały wykonane z pasków tworzywa sztucznego. Oszklenie zostało zamaskowane, ale nie wklejałem go do modelu – utrudniało by proces malowania.

7 – Montaż i malowanie. W celu zachowania prawidłowej geometrii skrzydeł w stosunku do kadłuba, wykonałem z wycinka planów (przedstawiających rzuty z przodu) i twardego styropianu – szablon, w którym mogłem stabilnie ustawić kadłub i skrzydła. Bryła została uzupełniona o drobne elementy – wloty powietrza, czujniki, anteny. Model pokryty został warstwą Surfacera 1200, i wykonałem ostatnie poprawki powierzchni. Malowanie rozpocząłem od dolnych powierzchni kadłuba i skrzydeł kolorem jasnoszarym ( ~FS 26515 ) -użyłem zmodyfikowanego Humbrola 147. Oryginał miał najpierw pokryte górne powierzchnie kolorem żółto pomarańczowym, na który były naniesione ciemno szare cętki. Ja chcąc ułatwić sobie maskowanie odwróciłem kolejność. Górne powierzchnie pokryłem ciemnoszarym ( ~FS26152 ) i nakleiłem maski pręg. W tym celu na plany modelu naniosłem zarys pręgowania samolotu na podstawie zdjęć oryginałów i maski zrobiłem z taśmy Tamiyi. Całe szczęście, że oba egzemplarze „żółtych tygrysów” jak i „ śnieżny” były wielokrotnie fotografowane w różnych ujęciach. Aby uniknąć konieczności malowania kilku warstw koloru żółtego ( słabo kryje ), model pokryłem cienką warstwą kolory białego w celu rozjaśnienia tła. Kolor żółty ( ~FS23538 ) powstał przez mieszanie żółtej i pomarańczowej farby Humbrola. Maski numeru burtowego i głowy tygrysa powstały na podstawie powiększonej na kserokopiarce kalkomanii w skali 1/72 modelu Ardpolu. Zarys głowy i pręgi zostały jednak poprawiony na podstawie zdjęć. Ręcznie namalowałem wizerunek zielonego pegaza i symbol 3 ELT w wieńcu. Jedynymi kalkomaniami na modelu są szachownice z arkusza Polish Insignia z Techmodu. Cały model został pokryty bezbarwnym błyszczącym lakierem i lekko zaciemnione linie mieszanką szarej i brązowej farby olejnej dla plastyków. Koledzy, którzy lubią brudzić, cieniować, postarzać – w przypadku tego modelu będą zawiedzeni. „Tygrysie” Migi były samolotami pokazowymi i użytkowanymi stosunkowo krótko, więc powłoka lakiernicza była świeża i czysta. Ostatnim etapem było wykonanie przegrzanych blach osłony dyszy silnika. 

8 – Prace końcowe. Wyschnięty model został postawiony na kołach – Było jeszcze trochę zabawy z poprawieniem goleni – mechanizm składania goleni do kadłuba nie bardzo przypominał oryginał. Pod kadłubem został podwieszony dodatkowy zbiornik paliwa z zestawu KP ( dużo lepszy od tego z Academy) w kolorze srebrnym. Na skrzydła i statecznik pionowy zamontowałem światła pozycyjne. Pomiędzy kabinami ucznia i instruktora była przezroczysta przegroda w ramie, którą musiałem wykonać od podstaw. 

Wykonany model jest najbardziej kolorowym w mojej kolekcji. Na kilku konkursach zdobył wyróżnienia i sądząc po ilości zrobionych zdjęć, wzbudzał zainteresowanie.

Model przedstawia MIGa -21 UM numer taktyczny 9292 z 3 Eskadry Lotnictwa Taktycznego z Poznania w 2002 roku.

Jacek Caliński