Rekonstrukcja bitwy o Sękową - 2 maja 2013.

Rekonstrukcja bitwy o Sękową - 2 maja 2013


Wczesnym rankiem 2 maja 1915 roku całą linią statycznego dotąd frontu karpackiego wstrząsnęła potężna artyleryjska kanonada. Szczególnie mocny ostrzał pozycji rosyjskich, miał miejsce na odcinku gorlickim. To tutaj właśnie połączone dowództwo austrowęgiersko-niemieckie zaplanowało najsilniejsze uderzenie. Tak rozpoczęła się bitwa gorlicka, jedna z największych na wschodnim froncie I wojny światowej. Artyleryjski ostrzał pozycji rosyjskich w dolinie Sękówki rozpoczął się o godz. 6 rano i trwał przez cztery godziny. Po jego przeniesieniu w głąb linii wroga, na jak się wydawało zneutralizowane wzgórza w Sękowej ruszyły niemieckie bataliony wzmocnione oddziałami austrowęgierskimi. Wbrew oczekiwaniom siły rosyjskie zachowały jednak prawie pełną sprawność bojową a umiejętnie zamaskowane karabiny maszynowe na wzgórzu Zamczysko przyjęły nacierających Niemców lawiną ognia. Wzajemne kontrataki trwały do wieczora. 

Walki były bardzo krwawe. Jeden z bawarskich batalionów stracił w tym dniu ponad 600 zabitych! Podobnie zacięte walki trwały na całym 30 kilometrowym pasie przełamania. Pod wieczór 2 maja pierwsza linia obrony rosyjskiej została zdobyta. Do 5 maja prowadzono ciężkie walki o następne linie. Po ich zdobyciu Rosjanie rozpoczęli odwrót. W dalszych walkach siły austrowęgiersko-niemieckie parły na wschód. Zakończenie kampanii nastąpiło w ostatniej dekadzie czerwca 1915 roku zdobyciem Lwowa. W ten sposób odzyskano całą utraconą wcześniej Galicję. Wojska rosyjskie straciły siłę zaczepną i już nigdy na tym terenie jej nie odzyskały.

Śladem stoczonych tu pawie sto lat temu walk, są rozsiane po całym, pięknym Beskidzie Niskim cmentarze wojskowe. Są to bardzo ciekawe architektonicznie tzw. mogiły braterskie. Chowano na nich bowiem wszystkich poległych – swoich i wrogów. Tabliczki nagrobne ukazują nazwiska niemieckie, rosyjskie i całą plejadę zróżnicowanych narodowościowo żołnierzy monarchii austrowęgierskiej. Wśród nich liczni Polacy w służbie CK. W mundurach obcych wprawdzie ale już myślący o wolnej i niepodległej Ojczyźnie. Wśród walczących i poległych byli nasi pradziadowie- podhalanie, sądeczanie, gorliczanie, wadowiczanie i tarnowianie z kilku galicyjskich pułków piechoty CK armii.

2 maja 2013 roku w 98 rocznicę bitwy gorlickiej w centrum Sękowej mogliśmy obserwować imponującą rekonstrukcję bitwy w dolinie Sękówki. W inscenizacji wzięli udział żołnierze różnych grup rekonstrukcyjnych, reprezentujących wszystkie armie, biorące udział w tych krwawych i zaciętych walkach. Impreza zorganizowana przez władze lokalne, wojewódzkie, wsparta ze środków funduszu wyszehradzkiego i przez sponsorów, miała niezwykle ciekawy przebieg. Zgromadziła tłumy obserwatorów, wyrażających się bardzo pochlebnie o oglądanej batalii. Rekonstrukcja przedstawiona z konieczności na niewielkim terenie obfitowała w realistycznie przedstawione wzajemne kontrataki, wybuchy, terkot broni maszynowej i karabinowej. Grzmiały tez działa, wybuchały granaty, płonęły zabudowania, żwawo uwijały się sanitariuszki.

Po zakończeniu walk widzowie mogli obejrzeć linie okopów, strzelnice, stanowiska karabinów maszynowych. Ale tez lazaret z całym wyposażeniem medycznym, kuchnie polowe, stanowiska telefoniczne. Mogli popróbować pysznego chleba ze smalcem, posłuchać rosyjskiej harmoszki i pogadać ze szwejkowatą ciurą obozową. A już po bitwie zawody konne różnych formacji kawaleryjskich. Potem kramiki z dobrem wszelakim i festyn cywilno-wojskowy. Warto było być i obejrzeć ! TAK TRZYMAĆ !

Jacek Paluch