Kiyohara

Kiyohara

Relacja z budowy F-15DJ - Tamiya 1:32


Przeglądając kiedyś w zamierzchłych czasach internet, trafiłem na relację z budowy F-15 w malowaniu japońskich agresorów. Strasznie mi się spodobał ten samolot. Jak się okazało maszyna jest w wersji "D", a poza starym Revellem w skali 1:32 nie robi go nikt i jak na dzisiejsze standardy był nie najwyższych lotów i trudno go zdobyć. Nawiasem mówiąc w ogóle nie był brany pod uwagę.

Bazując na wspomnianej relacji uzbierałem "dutki" i kupiłem dwa Tamiyowskie "Orły" - jeden w wersji "J" i drugi w wersji "E". w toku dalszych badań dokupiłem jeszcze gotowe wloty powietrza, kopie revellowskiego wyposażenia tylnej kabiny i blaszki do dyszy silników oraz blachy do kabiny. Po wielu miesiącach oczekiwania na wenę twórczą, zacząłem wreszcie budować model. Sporo pracy wymagała tablica przyrządów w tylnej części kabiny. Odlew żywiczny został prawie całkowicie pozbawiony zegarów, a w ich miejsce nakleiłem elementy wycięte z zooma Eduarda uprzednio podkleiwszy zegary. Podobnie postąpiłem w przypadku przedniej deski przyrządów. W przedniej części kabiny zastosowałem Airesowską osłonę tablicy przyrządów. W tylnej kabinie trzeba było wykonać w ogromnej większości panele boczne, co zajęło mi trochę czasu. Pozostało teraz to wszystko pomalować. Jak Na pierwszy tak duży model z plastiku - jestem zadowolony. Ciąg dalszy nastąpi ...